🌃 Najpiękniejsze Polskie Plaże 2018
Podobno już nie ma dzikich plaż – wciąż jednak można znaleźć nad Bałtykiem plaże ciche, spokojne i oferujące mnóstwo przestrzeni do relaksu z dala od tłumów, budek z pamiątkami i wszechobecnego zapachu smażalni. Niektóre z nich leżą w odległości zaledwie paru minut jazdy od gwarnych kurortów. Podpowiadamy, gdzie ich szukać
Nic dziwnego, chłodna morska toń, piaszczyste, szerokie plaże, klify… Wszystko na wyciągnięcie ręki. Wszystko na wyciągnięcie ręki. Długość polskiego wybrzeża to jednak prawie 500 km!
WPHUB. plaże. + 2. Ilona Raczyńska. 15-12-2022 06:33. Polskie plaże po sezonie. Widoki jak z bajki. Robią najpiękniejsze zdjęcia polskich plaż, jakie można znaleźć w sieci. Wojciech Radwański i Agata Logiewa, autorzy projektu b_a_l_t_y_k, przejechali niedawno linię brzegową od Helu po Świnoujście.
Polskie wycieczki fakultatywne po Dominikanie Poznaj nas Marka Rico Travel jest największym lokalnym touroperatorem, który specjalizuje się w organizacji wycieczek fakultatywnych na terenie Republiki Dominikany dla polskich turystów, pokazując im najpiękniejsze zakątki tego kraju, co przełożyło się na setki pozytywnych recenzji na
Riserva dello Zingaro – zdecydowanie najpiękniejsze plaże na Sycylii. Riserva dello Zingaro to zdecydowanie temat na odrębny artykuł. Ten znajdujący się w północno – zachodniej części Sycylii Rezerwat oferuje zdecydowanie najpiękniejsze plaże na Sycylii! Gdybym miał wybierać jedno miejsce, do którego na pewno wrócę to
Chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że polskie plaże są naprawdę urokliwe. Docenił je także słynny brytyjski dziennik, który umieścił trzy z nich w swoim rankingu 20 najpiękniejszych miejsc nad Bałtykiem. Choć Bałtyk do najcieplejszych zdecydowanie nie należy, to trzeba przyznać, że nadmorskie krajobrazy wynagradzają niską temperaturę wody. Aby zachwycić się tymi
Nie, to piękna polska plaża. Przedstawiamy najpiękniejsze polskie plaże, prawdziwe "perły Bałtyku". pkazmierczak / iStock / Getty Images Plus. Zobacz galerię (6 zdjęć)
Najpiękniejsze plaże w Europie – Ranking 2023 to zestawienie najbardziej malowniczych i niezapomnianych miejsc do wypoczynku. Jedną z nich jest Algarve, położone na południu Portugalii. Wyróżnia się tu nie tylko długimi, piaszczystymi plażami o turkusowym kolorze wody, ale także skalistymi formacjami skalnymi i imponującymi klifami.
Plaża w Rewalu. według wielu osób uważana za najpiękniejszą plażę w Polsce. Piaszczysta, o łagodnym zejściu oraz kilku wejściach, m.in. przez las lub wydmy. W pensjonacie Villa Melody znajdującym się około 200 metrów od morza, znajdziemy wypożyczalnię rowerów oraz basen zewnętrzny i podgrzewany wewnętrzny.
jgvX8Q. Możemy najbardziej na świecie kochać podróże, zwiedzanie, chodzenie godzinami po pięknych miejscach a i tak garść pięknego, białego piasku nad lazurowym morzem potrafi wywołać w nas euforię. Bo gdy z jednej strony kwintesencją podróży jest sam fakt bycia poza domem i poznawania miejsc i ludzi, to plaża oferuje spełnienie marzeń. Marzeń o idealnym wypoczynku, radosnym nicnierobieniu. Plaża Bawaro – Dominikana – KaraibyPlaya Ancon – Kuba – KaraibyPlaża w Sarasota – Floryda – USAPlaża Balos – Kreta GrecjaElafonisi – Kreta – GrecjaDumaluan Beach – Panglao FilipinyLong Beach Palau – MikronezjaUlong Beach – Ulong Island – PalauJumeirah Beach -DubaiPwani Mchangani Beach – Zanzibar Plaża Bawaro – Dominikana – Karaiby Jeśli weźmiesz do ręki jakiekolwiek zestawienie najpiękniejszych plaż na świecie to w tym zestawieniu prawie na pewno znajdziesz Plażę Bawaro w Punta Cana na Dominikanie. Jest ona uznawana za jedną z dziesięciu najpiękniejszych plaż na świecie. Na tę opinię chyba całkiem słusznie zapracowała. Delikatny, biały piasek, gorący Ocean, który latem miewa po 32-33 stopnie Celsjusza i jest cieplejszy niż powietrze. Playa Ancon – Kuba – Karaiby Playa Ancon położona jest na południu Kuby tuż obok jednego z bardziej znanych kubańskich miast – Trinidadu. Miejsca dzieli zaledwie 12 kilometrów a plaża jest jednym z dalej wysuniętych na południe punktów. Miejsce bardzo czyste z pięknym, jasnym piaskiem. Co może dziwić na Kubie, która do najczystszych nie należy ale sytuacja się zmienia na korzyść. Podobnie jak wszystkie kubańskie plaże – Playa Ancon jest w publiczna i w pełni dostępna dla każdego, mimo iż tuż przy niej znajdują się hotele i kawałki Playa Ancon staje się automatycznie plażą hotelową Plaża w Sarasota – Floryda – USA To jedna z najpiękniejszych plaż na jakich byliśmy w życiu. Aż niemożliwe, że trafiliśmy na nią po tylu latach i podróżach do USA. Jeśli chcesz zobaczyć plażę o szerokości około pół kilometra z piaskiem tak delikatnym jak pył – to musisz tam się wybrać. Co jest rzadkością na skraju plaży znajdują się wózki dla osób niepełnosprawnych ruchowo dostosowane do poruszania się po piasku. Plaże w Sarasocie są piękne o każdej porze dnia, zarówno na plażowanie, na spacery jak i na wieczorne, romantyczne posiedzenie we dwoje by nic nie gadać i po prostu pogapić się na horyzont. W niedzielę wieczorem na plaży w Sarosota odbywa się rytuał pożegnania słońca bębnami, więc jeśli jesteś w pobliżu zobacz to koniecznie na żywo. Plaża Balos – Kreta Grecja O plaży Balos pisaliśmy w jednym z wcześniejszych postów poświęconych 5 polecanym miejscom na tygodniowy urlop w Europie, ale warto ją przypominać bo należy do najpiękniejszych greckich plaż. Znajduje się na północnym-zachodzie Krety. Jako, że jest naprawdę zjawiskowa jest też mocno oblegana, dlatego jeśli chcesz czuć się tu kameralnie przyjedź jak najwcześniej rano. Elafonisi – Kreta – Grecja Plaża Elafonisi to druga z pięknych kreteńskich plaż. Położona jest na południowym-zachodzie Krety To ciągnąca się daleko w morze laguna o przepięknej, czystej wodzie i piasku o różowym zabarwieniu. I właśnie kolor tego piasku jest jednym z głównych powodów, dla których Elafonisi jest często odwiedzana, zarówno przez rodowitych Greków jak i turystów. Dumaluan Beach – Panglao Filipiny Dumulan Beach to plaża znajdująca się na południu malutkiej, filipińskiej wyspy Panglao. Jest bardzo czysta ponieważ tuż obok niej znajdują się liczne, najlepsze hotele tej wyspy. Nie należy mylić tego miejsca z brzydką i w wielu miejscach brudną Alona Beach, co również nam się początkowo zdarzało. Dumaluan ma piękny piasek, w sezonie ciepłe Morze Mindanao, śliczną rafę przybrzeżną, więc jest idealnym miejscem na wypoczynek dla pary czy rodziny z dziećmi. Long Beach Palau – Mikronezja Na oddalonym od reszty świata pacyficznym archipelagu Mikronezji, w Palau, znajduje się mała wysepka a na niej Long Beach. Plaża nosi nazwę od specyficznego ukształtowania, które wynika z pływów wód. Podczas odpływu plaża ukazuje się oczom ludzi. W czasie przypływu znika pod wodą prezentując jej przepiękny kolor. Ulong Beach – Ulong Island – Palau Całkiem niedaleko od Long Beach, na kompletnie bezludnej wyspie Ulong znajduje się malutka, niebiańska plaża. Dostać się tam można motorówką lub kajakiem morskim i taką samą drogą wrócić. Jumeirah Beach -Dubai W jednym z najbardziej zamożnych krajów świata wszystko musi być naj… Podobnie jest z plażą. Plaża Jumeirah jest jedną z najczystszych jakie widzieliśmy na świecie. Idealnie wysprzątana, ze znakomicie przygotowaną infrastrukturą a do tego z niezwykłym widokiem na drapacze chmur Oczywistą oczywistością są wielbłądy stanowiące atrakcję turystyczną co jest dość popularne w krajach arabskich. Ale… to najczystsze i najbardziej zadbane zwierzęta jakie widzieliśmy w takich miejscach. Pwani Mchangani Beach – Zanzibar Wisienka na torcie naszego osobistego zestawienia. Zjawiskowa plaża, którą trudno opisać słowami. Plaża Pwani Mchangani jak widać nie jest typową, idealnie wygrabioną plażą. W czasie odpływu woda potrafi wycofać się na ponad kilometr odsłaniając piasek pokryty algami. Na brzegu jednak to miejsce idealne na wypoczynek. Na plaży wszechobecne są piękne, klasyczne łodzie z ożaglowaniem gaflowym, które służą do połowu ryb ale także jako transport turystyczny Pięknych plaż jest na świecie cała masa i nasz subiektywny ranking może być jedynie zachętą do poznania kolejnych stworzenia własnego, niepowtarzalnego rankingu. Wchodzisz w to? Jeśli podoba Ci się nasze zestawienie udostępnij je innym – może komuś się przyda.
6 maja 2020, 22:10 Ten tekst przeczytasz w mniej niż minutę Plaża w Ustce dzieli się na plażę Wschodnią i Zachodnią. Ta pierwsza od lat cieszy się znacznie większym zainteresowaniem przyjezdnych. Oprócz promenady z 1875 roku, na wschodniej części plaży znajduje się również uzdrowisko oraz latarnia morska. Ustka zajęła w tym roku pierwsze miejsce w rankingu Onetu na miejscowość nadmorską z najlepszą plażą w Polsce, natomiast plaża Wschodnia po raz kolejny została odznaczona Błękitną Flagą. / ShutterStock Przed nami kilka dni wolnych. To świetny moment, żeby przedstawić 10 najpiękniejszych plaż w Polsce. Sprawdź, gdzie znaleźć idealne miejsce na odpoczynek nad polskim morzem. Błękitna Flaga jest odznaczeniem przyznawanym przez Fundację na rzecz Edukacji Ekologicznej (FEE). Nagrodzone plaże muszą spełnić szereg wymagań dotyczących bezpieczeństwa, jakości wody oraz edukacji ekologicznej. W tym roku nagrodzono aż 5 plaż na terenie Gdańska. / ShutterStock Sopot również otrzymał odznaczenie Błękitnej Flagi. Przyznano je dla plaży Koliba. Ponadto w tegorocznej edycji raportu Onetu: najlepsze plaże w Polsce, Sopot zajął najwyższe miejsce z całego Trójmiasta. W ogólnym rankingu miasto uplasowało się na 7. zdjęciu: znajdujące się w Sopocie, najdłuższe molo nad Morzem Bałtyckim / ShutterStock W 2014 roku zakończyła się rewitalizacja plaży w Kołobrzegu. Plaża została poszerzona, zabezpieczono ją także przed powtórnym wypłukaniem. Miasto wydało na tę inwestycję aż 90 mln zł, ale wydatek opłacił się. W tym roku Błękitną Flagę otrzymała kołobrzeska plaża Centralna oraz plaża Zachodnia. Dodatkowo Kołobrzeg zajął drugie miejsce w Raporcie Onetu: najlepsze plaże w Polsce 2015. Dwa lata temu miasto zajmowało zaledwie 6. miejsce. / Agencja Gazeta / Fot. Mieczysław Michalak Agencja Gazeta Władysławowo to prawdopodobnie jedne z najbardziej obleganych nadmorskich miast. Tutejsza plaża dwa razy z rzędu otrzymała Błękitną Flagę. Co roku do Władysławowa przyjeżdżają tysiące turystów. / Agencja Gazeta / Fot. Jerzy Gumowski AG Świnoujście to z całą pewnością nietypowe miejsce. Jako jedyne miasto w Polsce jest położone łącznie na 44 wyspach i wysepkach. Świnoujście nieodłącznie kojarzone jest z przeprawami promem oraz pięknymi plażami. W tym roku Błękitną Flagę otrzymała tam plaża na terenie wyspy Uznam. Tym razem miasto zajęło 3. miejsce w rankingu Onetu. Jeszcze w 2013 roku Świnoujście było na 1. miejscu wśród najlepszych polskich plaż. / ShutterStock Jeżeli w czasie urlopu, oprócz plażowania i kąpieli w morzu, zależy nam też na innych atrakcjach, Gdynia będzie świetnym wyborem. W mieście znajdziemy kina, teatry oraz muzea. W Gdyni odbywają się także liczne festiwale muzyczne, w tym jeden z największych festiwali w Europie - Open'er jak Gdańsk i Sopot, Gdynia również otrzymała w tym roku Błękitną Flagę. Wyróżnienie zostało przyznane plaży Śródmieście. / ShutterStock Chociaż Łeba jest niedużym miastem (ma niecałe 15 km kwadratowych powierzchni), z całą pewnością warto odwiedzić tę nadmorską miejscowość. Plaża w Łebie zajęła wysokie 6. miejsce w Raporcie Onetu, w którym zostały zebrane najlepsze plaże w Polsce. Dodatkową atrakcją w tym rejonie jest Słowiński Park Narodowy, gdzie można podziwiać niepowtarzalne ruchome wydmy. / ShutterStock Międzyzdroje to w dużej mierze liczne atrakcje mające przyciągnąć turystów. Co roku na początku lipca miasto tętni życiem za sprawą Festiwalu Gwiazd. Jednak Międzyzdroje to przede wszystkim piękne plaże. Miasto położone nad Zatoką Pomorską, w całości znajduje się na wyspie Wolin. Na jego terenie możemy obejrzeć aż 30 pomników przyrody. / ShutterStock Rewal to urokliwe miejsce, gdzie odpoczniemy od zgiełku i hałasu. Wraz z 5. innymi miejscowościami położonymi w gminie Rewal, wieś otrzymała w tym roku nagrodę Błękitnej Flagi dla swojej Tomasz Przywecki/Wikimedia Commons/CC BY / Wikimedia Commons Zobacz więcej Przejdź do strony głównej
Majówkę 2018 uważam za jeden z bardziej udanych wyjazdów! Tym razem, wybór (przyznam szczerze trochę przypadkowy i na ostatnią chwilę) padł na Kretę. Zaskoczenie moje, że ta przecież okrutnie ulubiona przez tłumy turystów wyspa może być tak dzika, a jednocześnie przyjazna i przystępna, sprawiało że chodziłam tam w permanentnym oczarowaniu..! Zachodnia Kreta (bo tam właśnie dowiózł mnie samolot Wrocław-Chania i tę część obrałam za cel wyjazdu), to kraina pełna zieloności, urokliwych małych miasteczek, obłędnie krętych i pięknych górskich dróg, pól oliwkowych i zatopionych w krajobrazie malutkich kościółków. Okolica bardzo ciekawa i nieco dzika właśnie. Największą jej atrakcją jednak okazały się najpiękniejsze na krecie, a subiektywnie stwierdzę nawet, że chyba jedne z piękniejszych, jakie w życiu widziałam - plaże! Drobny biały piasek, zylion odcieni turkusowej wody, malownicze laguny z płytką wodą – to wszystko znalazłam nie na Karaibach (które jeszcze na mnie czekają!), czy w Azji, ale tu, 2,5 godziny lotu z Polski. Na której plaży co jest najlepsze, najpiękniejsze? Na co się nastawiać wybierając się tam? Przedstawiam subiektywny ranking trzech najlepszych miejsc na plażowanie i fotografowanie na zachodniej Krecie oraz praktyczny przewodnik o tym, jak co wygląda, na co się nastawiać i jak zorganizować. Odpowiednie nastawienie, to uważam w ogóle jest klucz do zwiedzania i odkrywania miejsc, (nie oszukujmy się) przez innych przecież już dawno odkrytych. Bez niego, wszystko będzie nie takie, a z nim może się to okazać wycieczka życia! Jesteście ciekawi? No to zaczynam! 1. Kedrodasos Absolutny numer jeden dla mnie, czego dowodem może być to, że w czasie naszego siedmiodniowego pobytu na Krecie wracaliśmy tam aż trzy razy! Co jest w niej najfajniejsze? To, że jest taka dzika, ukryta, a zaglądają na nią tylko lokalni hippisi, wtajemniczeni turyści lub zagorzali trekkingowcy, przemierzający tę ciągnącą się wzdłuż, przez parę kilometrów, plażę. Wbrew pozorom (wyczytanym wcześniej w internetach), nie jest łatwo tam trafić. GPS prowadzi w totalne pole, więc nie ma co się na niego zdawać. Skręt z głównej drogi jest ..jakby to najlepiej wytłumaczyć.. obok „pająka z hydrantów” i kubłów na śmieci, jakieś 5 min drogi przed Elafonisi, o! J A tak serio, to chyba najlepiej spytać lokalesa w jednym ze sklepów spożywczych czy knajpek niedaleko Elafonisi o drogę, a wskaże dokładnie co i jak – my tak zrobiliśmy - inaczej, może być ciężka sprawa. Od skrętu jedzie się kilkaset metrów asfaltem, a potem koło przetwórni pomidorów skręca na drogę szutrową (od skrętu koło „pająka z hydrantów” GPS już zasysa odpowiednią trasę, także można się śmiało nim posiłkować). Szutrem jedzie się kilka minut mijając wioskę i biegające poboczem kozy i dociera do prowizorycznego parkingu nad brzegiem skarpy, gdzie spokojnie można zostawić auto. Droga w dół zajmuje dosłownie parę minut i choć z początku wydaje się trudna, jest naprawdę do ogarnięcia. Istnieje parę zejść: jedno łagodniejsze, ale dłuższe – zaczyna się za domkiem z kamienia, drugie bardziej strome, ale szybsze – zaraz obok parkingu, mija się w dole tablicę opisującą plażę. Jasne, trzeba uważać na wystające, obsuwające się kamulce, ale my tę trasę za każdym razem pokonywaliśmy w klapkach i japonkach, więc jest to możliwe. Po zejściu ze zbocza trafia się w przecudny, dziki lasek wydmowy. Już z daleka, to co kusiło z góry, czyli absolutnie turkusowa woda, odznacza się na tle bielusieńkiego piasku. Po wyjściu na plażę oczom ukazuje się poszarpana, skalna linia brzegowa, na przemian z łagodnym piaszczystym zejściem (generalnie najlepiej podejść jakieś 100-200 m w lewą stronę od zejścia – tam najłagodniej). Woda jest przejrzysta jak w basenie. Fale są mniejsze lub większe, w zależności od dnia i wiatru, ale generalnie plażowanie i kąpiel na Kedrodasos należą do olbrzymich przyjemności! Zawsze można znaleźć miejsce gdzieś między wydmami, skałami, a powykręcanymi od wiatru drzewami i poczuć się, jakby plaża należała tylko do Ciebie! Warto zabrać ze sobą wodę, coś do jedzenia i takie tam, bo z Kedrodasos prędko nie chce się wracać i lepiej zostać tam na cały dzień. Ja ze swojej strony polecam jeszcze parę zimnych, greckich piwek Alfa kupionych w przydrożnym sklepie i/lub co najmniej jedną butelkę zimnej Retziny (lokalnego wina z dodatkiem żywicy sosny alpejskiej, które – nie przesadzając - smakuje jak Grecja zamknięta w butelce!), aby jeszcze bardziej umilić sobie ten rajski czas. 2. Seitan Limani (Seitan Limania) Na tę plażę, znajdująca się około 30 min drogi z Chanii, wybraliśmy się z samego rana i to okazało się strzałem w dziesiątkę, jeśli chodzi o odkrywanie tej plaży. Ten wąski pasek plaży o łagodnych białych kamyczkach, ukryty między stromymi klifami, sprawił mi chyba najwięcej frajdy z wszystkich plaż, jakie odwiedziłam. Kiedy zeszłam na dół i moim oczom ukazał się pas idealnie turkusowego morza wdzierający się między wysokie skały i idealna, jakby nietknięta ludzką stopą plaża z wymarzonym wręcz piaskiem (no wiecie, takim z drobnych delikatnych kamyczków, co to nie bolą jak się chodzi i nie przyczepiają się do skóry jak zwykły piach), to poczułam się niczym bohater „Niebiańskiej plaży” z di Caprio, który odkrywa po raz pierwszy ukrytą przed światem rajską plażę... Na Seitan Limania wiedzie krótka, szutrowa droga między malowniczymi zboczami. Mija się Kościołek na wzgórzu i jedzie dalej na szutrowy także parking (który tak w ogóle, wydaje się być in the mddle of nowhere), tak jak pokazuje elegancko GPS. Kiedy podejdzie się do zbocza skarpy, na której jest parking – najpierw widok zapiera dech w piersiach, a potem chce się krzyczeć ze szczęścia jakby się wygrało na loterii (tak tam pięknie), a przecież trzeba robić zdjęcia, bo punkt widokowy do tego jest idealny! Potem zaczynają się lekkie schody – dosłownie i w przenośni. Droga ucina się, a niknąca ścieżyna wydaje prowadzić po niemalże pionowym zboczu (takie są w każdym razie pierwsze wrażenia). My schodziliśmy tyłem na czworakach i to w klapkach & japonkach i musze przyznać, że było to bardzo trudne i trwało jakieś 20 min, ale w końcu, na co człowiek trenuje te wszystkie sporty? – właśnie po to, żeby wykorzystać w takich sytuacjach. Nasza droga prowadziła jeszcze przez krótki wąwóz, między białymi skałami, gdzie rosło morze przepięknych, odurzających wręcz różowych kwiatów, wokół których krążyły przepiękne owady (robali nie lubię, a te naprawdę były piękne i decydowanie bardziej zainteresowane kwiatami, niż człowiekiem)! Na miejscu, przed 10 rano były zaledwie 2 osoby! Moja poczucie bycia, jak bohater filmu ‘’Niebiańska plaża” nasiliło się. Zejście do wody jest bardzo łagodne, dość szybko robi się głęboko i zimno – ale woda idealna! Skały dookoła chronią od wiatru, świetnie też wyglądają na zdjęciach J i niektórych kuszą do skakania z nich do wody. Koło 11-12 ekipa na plaży zaczęła się dość szybko zagęszczać.. koło 14, ludzi było już dość dużo, co zmusiło nas do odwrotu i wspinaczki na górę (już nieco szybszej i łatwiejszej, niż zejście w dół). Zatem przestrzegam – jeśli na Seitan Limani, to TYLKO rano! kostium kąpielowy: H&M okulary: Pull & Bear 3. Balos Pomimo, że zajmuje miejsce trzecie w moim rankingu, ta plaża to absolutny MUST SEE na Krecie i od niej w zasadzie można zacząć! Cudownie rajska, bardzo rozległa laguna z idealnie białym, drobnym piaseczkiem i czystą wodą o wszystkich odcieniach błękitu i turkusu, bardziej przypomina jakieś magiczne miejsce na Karaibach, niż plażę morza Śródziemnego. Oddalona jest o rzut beretem od Kissamos, miasteczka oddalonego o godzinę drogi na Zachód od Chanii. Mitem, niczym ze starogreckiej mitologii, jest owiany dojazd na Balos. Pracownicy wypożyczalni aut i część lokalesów wmawiają, że lepiej nie jechać tam autem, że lepiej statkiem, autobuskiem czy czym tam jeszcze. Otóż. Prawda jest taka, że dojechać autem (nawet wypożyczoną skodą „ferrari” fabią) można, ale trzeba to robić bardzo powoli. Siedem kilometrów drogi (którą nawet ciężko nazwać szutrową, bo są to same ostre kamulce, na przemian z wertepami) pokonuje się w ponad 30 min! Trzeba jechać naprawdę bardzo ostrożnie i uważnie. Droga jest jednak wyjątkowo malownicza, położona na brzegu skarpy. Na początku przywita Was bramka z Panem, któremu trzeba zapłacić 2 euro od osoby, by móc jechać dalej. Droga pnie się dalej w górę, co chwilę wychodzą na nią wszędobylskie na Krecie kozy – trochę bardziej bezczelne, niż te z okolic Kedrodasos (czytaj, przyzwyczajone do przejeżdżających aut) – bo jak stoją na środku i jedzie auto, to nie przesuną się ani o centymetr. Taki urok. Po dość wyczerpującej jeździe (no jednak człowiek stresuje się nieco, że mu oponka w „ferrafce” strzeli), dociera się do rozległego parkingu na wzgórzu, gdzie okazuje się, że BARDZO można dojechać i to przeróżnymi autami na Balos. Taki to mit z dojazdem tam J Z parkingu na samą plażę prowadzi ścieżka zaczynająca się tuż obok straganu z lokalną oliwą, raki itp. (czasami średnio widoczna, więc lepiej zdać się na ludzi, w którą stronę iść) wśród wzgórz i kamuców: wchodzi się najpierw jakby jeszcze w górę, dochodzi na płaszczyznę, by potem zacząć schodzić w dół schodami wykutymi w skale. Cały trekking z zejściem na sam dół zajmuje około 25 min. Ale! W dół schodzi się powoli, bo oczom coraz to bardziej ukazuje się bohaterka całego zamieszania – rajska laguna Balos – i ciężko oderwać od tych widoków oczy, a naprawdę trzeba patrzeć pod nogi na kamulce. Trzeba też koniecznie robić dużo zdjęć! Pomagają tu punkty widokowe, naturalnie ukształtowane lub przygotowane po drodze. Widoki są naprawdę niezapomniane, aż oczy bolą i ciężko uwierzyć, że tak piękne miejsce naprawdę istnieje (i to tak łatwo dostępne z Polski – będę to powtarzać w nieskończoność!). Kamienista droga w dół przechodzi na końcu w piaszczyste wydmy – no malownicze i delikatne. Adrenalina z nadmiaru piękna skacze, ciężko się zdecydować, czy iść plażować na lewo, czy na prawo. Płytka woda ciągnie, aby się w niej natychmiast skąpać. Powiem tak. Na Balos plażować można wszędzie i wszędzie jest super – my parę razy zmienialiśmy miejsce. Wszystko zależy od tego czego się szuka. Generalnie o cień tam ciężko, ale wiatr na otwartej przestrzeni hula, więc upału w ogóle nie czuć (i spalić się na słońcu można – długi rękaw i coś na głowę dla okrycia wskazane). Około 13-14 zjeżdżają się statki rejsowe (poza sezonem raptem jeden) z turystami, których więcej rozlewa się po całej lagunie, ale przed tym czasem, ludzi jest naprawdę niewiele. Albo inaczej, przestrzeni i miejsc plażowych jest tam tak dużo, że w ogóle to nie przeszkadza. Na Balos także należałoby zabrać ze sobą coś do picia i jedzenia (cały czas polecam pyszną Retzinę!), żeby móc trochę nacieszyć się tym absolutnie niezwykłym miejscem i pobyć tam trochę dłużej. sukienka, okulary: Mango Ciekawych plaży na Zachodniej Krecie, naprawdę nie brakuje. Z wartych odwiedzenia, jest jeszcze chociażby: śliczna Elafonisi – dość mocno turystyczna, ale naprawdę piękna plaża, gdzie przy odrobinie szczęścia i dobrego światła, można zobaczyć różowy piasek. Fajnie jest też zjeść obiad w pobliskiej tavernie Panorama z widokiem na całą lagunę urocza Falassarna – na którą warto pojechać na zachód słońca, bo leży idealnie za zachodnim, dość krótkim wybrzeżu Krety przereklamowane (według mnie) Stavros – gdzie kręcono kultowy film „Grek Zorba” i gdzie za 15 euro można sobie wynająć leżaki, a panie kelnerki donoszą drinki ciekawa Kalathas – o przepięknie żółtym, drobnym piasku i zaskakująco dobrej knajpie po prawej stronie (przepyszna gemista, czyli faszerowane pomidory!) Opcji jest bardzo wiele, tylko żeby urlopowego czasu starczyło! Mam nadzieję, że mój subiektywny ranking najlepszych plaż, pomoże w dokonaniu właściwych wyborów! foto. Wojtek Kosendiak, Oliwia Grela, aparat - Sony Alfa
najpiękniejsze polskie plaże 2018